Dom Sant Marti miał być zwyczajną farmą. Solidny trzypiętrowy budynek, zbudowany z lokalnego kamienia zlokalizowano w dolinie Vallès Occidental w Katalonii. Za projekt odpowiada Francesc Rifé z Barcelony.

To hiszpańskie studio wyspecjalizowane w architekturze wnętrz. Designerzy przekształcili konwencjonalny budynek w ikoniczną oazę zrównoważonego piękna.

Kreatorzy wnętrz skupili uwagę na kilku kluczowych elementach, zachowując minimalistyczną, niemal surową estetykę. To rozwiązanie pozwoliło utrzymać spójność z oryginalną architekturą.

Sufity i ściany ze starej cegły pokryto białą farbą, z poszanowaniem dla historii budynku i jego wnętrz.

Jasne drewno dębowe, gliniana ceramika czy kamienie tworzą współczesną harmonię z oszałamiającą przyrodą i historyczną tożsamością nieruchomości.

Przestrzeń podzielono przesuwnymi, składanymi drzwiami. Naturalne światło rozświetla i otwiera wnętrza, zgodnie z normami współczesnej architektury.

Zarówno w nowych jak i starych segmentach ścian pojawiają się łuki i sklepienia, a w oknach znajdują się stare drewniane kratownice.

Osobny budynek stanowi miejsce organizacji spotkań rodzinnych i imprez. Znajdziemy w nim modularne drewniane meble i szafy oraz designerskie długie stoły.

Najbardziej spektakularną cechą wizualną budynku okazują się kanciaste profile baldachimowe i pergole. Łączą dom z jego aneksami oraz ogrodem. Antracytowe wykończenie nadaje całości silny, nowoczesny charakter i zdecydowanie podkreśla, że stare można połączyć z nowym w idealną, wyrafinowaną całość.

Warto dodać, że gospodarstwo to powierzchnia 575 metrów kwadratowych, budynki w aneksie to 510 metrów kwadratowych, dziedziniec 440 metrów kwadratowych, a taras, grill, basen i powierzchnia wokół zajmuje 680 metrów kwadratowych.

Projekt łączy ze sobą cechy nowoczesnej architektury i starego budownictwa. Minimalizm połączony ze skomplikowanym zestawem struktur stanowi esencję trendów i tego co modne w 2018 roku. Totalna rekomendacja trendu.pl