Australijska marka Lavo oferuje urządzenie do gromadzenia energii pochodzącej z wodoru.

Innowacyjny gadżet wielkości sporej lodówki jako pierwszy na rynku jest zasilany w ten sposób.

System umieszczamy obok domu podobnie jak pompę ciepła. Lavo łączy się z falownikiem oraz wodą z sieci wodociągowej.

Elektrolizery przekształcają wodór i tlen w energię, system ją magazynuje, co wystarcza na zasilanie domu przez dwa dni.

Nie brakuje technologii takich jak Wi-Fi czy aplikacji do monitorowania.

Trwałość urządzenia przewidziano na 30 lat.

Koszt to 26,900 USD.

Rewolucja wodorowa to nie tylko Toyota Mirai. To również urządzenia, które zrewolucjonizują tradycyjne systemy grzewcze. Spadek cen to kwestia masowej produkcji.