Pionierem filmów dla dzieci był ''Miś z okienka'', który stał się bardzo popularny nie tylko dzięki pacynce, ale również wypowiedzi... Prowadzący Bronisław Pawlik, myśląc iż dobranocka już się zakończyła wypowiedział obraźliwe słowa w stosunku do dzieci: ''A teraz kochane dzieci, pocałujcie misia w dupę''. Oczywiście był on przekonany, że mikrofony są już wyłączone niestety, ale okazało się inaczej... Jak szybko ''Miś z okienka'' zyskał popularność, tak szybko ją stracił, został ''zdjęty'' z anteny... Już w latach 70-tych prawdziwą popularnością cieszył się ''Miś Uszatek'', którego piosenkę tytułową znały na pamięć praktycznie wszystkie dzieciaki, nawet te które urodziły się już w latach 80-tych. Oczywiście mówiąc o polskiej dobranocce nie można zapomnieć o przygodach Bolka i Lolka czy też o Pszczółce Maji, która choć wiele osób tak myśli, wcale nie jest produkcją polską. Wraz z wydarzeniami w 1989 roku w polskiej dobranocce rozpoczął się zupełnie nowy okres. Narodowe produkcje stały się tylko tłem do filmów animowanych Disneya, które szybko zawładnęły sercami dzieci. Należy tutaj wspomnieć przede wszystkim o Kaczorze Donaldzie i o Myszce Miki, ale również o Goofym. . Osobiście uważam, że choć polskie bajki miały lepszy klimat, to produkcje Disneyowskie z początku lat dziewięćdziesiątych, również były całkiem niezłe.
Specyficznym charakterem odznaczała się japońska anime ''Kapitan Tsubasa''. Doskonale pamiętam jak z zaciekawieniem oglądałam kolejne potyczki piłkarskie głównych bohaterów. Obecnie kreskówki dla dzieci nie mają już tego klimatu. Bardzo często są brutalne oraz nie przekazują żadnych wartości. Dlatego często się zastanawiam czy nie lepiej by było puszczać dzieciom, właśnie te dobranocki sprzed dwudziestu czy czterdziestu lat, które nie tylko w jakimś stopniu kształciły, ale przede wszystkim były pozbawione przemocy...