Mała czarna sukienka, ale wielki przełom.

W czasach, kiedy Coco Chanel zaprezentowała ją publiczności, nikt nie pomyślałby o noszeniu czegoś podobnego i nazywaniu tego luksusem. Mała czarna na tle kreacji innych, wziętych wtedy projektantów, stanowczo się wyróżniała. Podczas gdy w modzie królowały jeszcze długie suknie, bogato zdobione wszelkimi haftami, paciorkami i frędzlami, kolor czarny, zarezerwowany wcześniej dla żałoby i służby, na eleganckiej sukience był wprost kontrowersyjny. Na szczęście dla małej czarnej - wymyślono ją akurat w czasie wielkich zmian, zarówno w modzie, jak i w świecie. Nie przez przypadek stała się jedną z kreacji najczęściej pojawiających się na srebrnym ekranie - czerń już wtedy pięknie się na nim prezentowała. Co więcej, klasyczny model małej czarnej nie wymaga wiele materiału, a to wtedy był istotny warunek. Jaka to mała czarna klasyczna? To sukienka z długim rękawem, dekoltem w kształcie łódki lub prostokąta, długa tuż za kolano, noszona obowiązkowo z białymi perłami, oraz, jaki widzimy na zdjęciach samej ubranej w nią Coco - z podkreślającym talię cienkim paskiem.

Mała, czarna, uniwersalna

Poza tym, że mała czarna i perły występują razem tak dobrze, że aż stało się to tematem przysłowia, nie jest tajemnicą, że ta prosta sukienka zyskała swą popularność również dzięki uniwersalności. Zestawiona z odpowiednimi dodatkami może być doskonałą propozycją na strój biznesowy - wystarczy założyć do niej eleganckie buty oraz żakiet i voila! Do biura warto zdecydować się na małą czarną o długości midi - eleganckiej i kobiecej, dodającej profesjonalizmu. Na wieczór mała czarna może sobie pozwolić na nieco ekstrawagancji i stać się małą czarną mini, dodającą drapieżnego seksapilu rodem z lat osiemdziesiątych. Wspaniale zaprezentuje się z wysokimi obcasami. A najlepsze jest to, że nie trzeba nic więcej - taki zestaw potrafi zrobić piorunujące wrażenie zupełnie sam. Innym wyjściem jest znane ze słynnej sceny ze "Śniadania u Tiffany'ego", czy "Gildy" zrobienie z małej czarnej sukienki maxi i zaprezentowanie się w iście hollywoodzkim stylu glamour, niczym femme fatale. Warto tutaj postawić na dodatki i wybrać krój o odpowiedniej linii, by zamiast Marilyn Monroe nie spojrzała na nas z lustra Morticia Adams, chyba, że akurat taki był plan.


Mała czarna na specjalne okazje

Coco Chanel zaprojektowała tak naprawdę kilka małych czarnych. Wszystkie charakteryzowały się nie tylko kolorem i prostotą, ale też starannością wykonania, przemyślaną konstrukcją i dbałością o szczegóły. Nie do końca też unikała przy tym zdobień - wykończone złotą nitką mankiety, czy ozdobne przeszycia jak najbardziej się pojawiały. Wykonała je też w dwóch wariantach: codziennym i wieczorowym. W tym wypadku najbardziej widoczną pomiędzy nimi różnicą był materiał, z którego zostały zrobione. Wybierając małą czarną zawsze należy zwrócić uwagę na jakośc materiału i przyjrzeć się konstrukcji - w końcu jej siła leży w precyzji. Dobrze uszyta mała czarna, prosta sukienka to arcydzieło, źle - worek. Natomiast niektóre materiały będą się bardziej, albo mniej nadawać na poszczególne okazje. Koronka i połyskujący materiał będą idealne na randkę, wieczór w teatrze, czy na imprezie, natomiast do biura lepiej wybrać matowe materiały i proste wykończenie. Poszukując doskonałej kreacji na wesele, watro też rozważyć wybór malej czarnej. Mała czarna na wesele może być najpiękniejszą sukienką i najlepszym wyborem, jednak należy dobrać ją i nosić tak, by nie ulegało wątpliwości to, jak wyjątkowa jest sytuacja. Inspirujące wzory sukienek małych czarnych, idealnych na wesela, jak i na inne wyjątkowe okazje znajdziemy m.in. w katalogu zaprezentowanym na stronie https://molly.pl/sukienki/sukienka_mala_czarna.html Tutaj sprawdzą się wszelkie połyskujące, kolorowe dodatki - mała czarna będzie dla nich świetną bazą. Jako kolor elegancji, wyrafinowania i charyzmy, czerń świetnie sprawdzi się na każdym nowoczesnym weselu, o ile noszona z klasą. Jednak ze względu na tradycję i skojarzenia czerni z żałobą, założenie małej czarnej na wesele warto omówić z parą młodą - elegancja jest tylko wtedy, kiedy nikomu nie psuje humoru.