DS9 to pierwsza limuzyna w gamie samochodów marki DS zdominowanych przez niezwykle udane modele segmentu SUV.

Niezwykłej urody sedan oparto dla globalnej płycie podłogowej EMP2.

DS9 kupimy jako hybrydę pug-in o mocy 250 KM i benzynę turbo o mocy...jakby inaczej 225 KM.

Dodatkowo z napędem na wszystkie koła będzie oferowana jednostka o mocy 360 KM.

Napęd przeniesie 8 biegowa skrzynia automatyczna.

Zawieszenie z adaptacyjnym systemem sterowania przypomina znakomite rozwiązania z DS7 Crossback.

4,93 metra długości i rozstaw osi na poziomie 2,90 czyni nowego DS największą limuzyną w ofercie koncernu PSA.

Samochód nawiązuje do kultowego DS z 1955 roku choćby przez umieszczenie świateł pozycyjnych w tylnej ramie szyby i tylnych słupkach.

Kabina jest wygłuszona laminowanym szkłem.

 

 

Zwróćmy uwagę na charakterystyczny zegarek analogowy, znany z DS7 Crossback.

Nie brakuje perłowych szwów, skóry Nappa czy Alcantary.

Pełno jest gadżetów takich jak skanująca drogę kamera, która informuje system adaptacyjnego zawieszenia o rekomendowanym ustawieniu, kamery z noktowizorem czy tej monitorującej twarz kierowcy.

W zasadzie limuzyna w zakresie innowacji nie różni się od najwyżej skonfigurowanych modeli Mercedes-Benz klasy S czy BMW serii 7.

Kokpit i wykończenie to wszechobecne motywy nawiązujące do diamentów, nieco zbyt dużo, choć dobrej jakości plastiku i sensowny system inforozrywki oraz fenomenalnie wygodne siedzenia.

Klamki otwierają się w znany nam z DS, choć kontrowersyjny sposób.

 

 

Zachęcamy do obejrzenia video na którym będziecie Państwo delektować się nowym sedanem segmentu Premium znad Sekwany.