Kocham hot hatche. Uwielbiam Forda Focusa RS, Hondę Civic Type R. Lubię Hyundaia i30 N. Moje serce skradła jednak pewna Francuzka. To Renault Megane RS w wersji Trophy.

Choć nie ma w niej już hamulca ręcznego to cała reszta powoduje uzależnienie i przyspieszone bicie serca.

To o tyle ciekawe, że nie byłem wcześniej entuzjastą francuskiej motoryzacji czy szerzej kultury znad Loary.

Praktyka jak mówią Rosjanie..."niszczy" teorię.

Realnie Francja to potęga z elektrowniami atomowymi, istotną armią, szeregiem kultowych marek i fenomenalną kinematografią.

O takich tuzach jak Jean Michel Jarre czy Gérard Depardieu nie będę nawet wspominał.

Francuska motoryzacja choć specyficzna bywa kultowa.

I taka jest najnowsza Renault Megane RS Trophy.

Pokażcie mi drugi tak pięknie zaprojektowany hot hatch. Agresywny design, świetne wnętrze i genialne dodatki. Całość uzupełniają fantastycznie dobrane kolory lakieru.

Co oferuje Trophy ? Wizualnie listwę w stylu F1 z subtelnym emblematem Trophy, zaciski hamulcowe Brembo w kolorze czerwonym, realnie poszerzoną karoserię i zaskakująco ciekawe zawieszenie nazwane "Cup". Twarde, ale nie irytujące jak w nowym Hyundaiu i20 N.

Mamy tu mechanizm różnicowy Torsena, twardsze amortyzatory i sztywne stabilizatory.

Wnętrze to świetnie fotele kubełkowe. Za Recaro nie warto dopłacać. Do tego funkcja monitorowania ustawień i parametrów R.S. Monitor czy przycisk R.S. Drive.

Wszystko wyświetla bardzo dobry, 10 calowy ekran i dodatkowy środkowy wyświetlacz 9,3 cala.

Silnik to 1,8 Turbo o mocy 300 KM.

Renault Megane RS Trophy powoduje, że przestajesz myśleć o supersamochodach.

Nie musisz już posiadać nowego Porsche 911. Wystarcza ci Megane. Choć nie jest to Megane przeciętne. To wyrafinowane R.S. Trophy. Znakomite dzieło francuskich inżynierów i designerów. Totalna rekomendacja trendu.