Maserati zaprezentował pierwszy w pełni elektryczny model.

Samochód znaliśmy z ulic Krakowa. Zamaskowana wersja była testowana w najbardziej światowym z polskich miast przez jedną z ulokowanych tu firm,  która zajmuje się elektroniką.

Elektryczny włoski SUV imponuje designem.

Samochód jest tak ekscytujący, że mamy ochotę do niego wsiadać i udać się prosto do Toskani bez zbędnych przerw. Opcjonalnie pragniemy godzinami delektować się fenomenalnym, włoskim wzornictwem popijając litry espresso.

W Grecale zapominamy o rzeczywistości i przenosimy się w inny, lepszy wymiar.

To najlepiej wyglądający "elektryk" na rynku.

Grecale jest dodatkowo oferowane jako "miękka" hybryda.

Opcja z połączonymi silnikami spalinowym i elektrycznym oferuje moc na poziomie sensownych 300 KM lub w wersji Modena 330 KM.

Wariant oznaczony jako Trofeo generuje 530 KM z jednostki V6 o pojemności 3 litrów.

Grecale oferuje moduł dynamicznej kontroli pojazdu z trybami Comfort, GT, Sport, Corsa i Off-Road.

Wnętrze to esencja minimalizmu i włoskiego wyrafinowania.

Materiały są naprawdę luksusowe, a całość spasowano znacznie lepiej niż w Levante.

Centralny ekran 12,3 cala i dotykowy 8,8 cala oferują znakomite wrażenia wizualne. Inżynierowie z Krakowa dopracowali interaktowność i intuicyjność.

Pasażerowie z tyłu delektują się obrazem z dodatkowego ekranu. Audio na wysokim poziomie zawdzięczamy systemowi Sonus Faber z dźwiękiem 3D.

Modele hybrydowe kupimy już teraz. Elektryczne Maserati Grecale trafi do sprzedaży w 2023. Rekomendacja trendu za design, wrażenia z jazdy i włoski charakter.