Zacznę od prywatnej dygresji. Są dwa miejsca w Polsce w których czuję się dobrze. To Kraków i Śląsk z moimi ulubionymi Katowicami w roli głównej.

Kraków wielbię za wielokulturowość. Kocham Kazimierz czy Podgórze, które mówią wszystkimi językami świata. Mam wrażenie, że to miasto, które skutecznie dopełnia ideę otwartej i różnorodnej CK Monarchii. Kraków to ukochane miejsce dla obywateli USA i Brytyjczyków. Najmniej zdewastowane przez PRL, najbardziej miejskie i posiadające mocną tożsamość. Dzieła dopełniają najwybitniejsi Polacy, którzy tworzą i tworzyli duszę tej metropolii. Penderecki, Wajda, Preisner, Skrzynecki. Kraków to nie tylko historia, ale również nauka i nowe technologie. Wszystko za sprawą największej bazy uczelni wyższych i licznego grona studentów.

Katowice i Śląsk to symbol pogranicza i niezwykłego rozwoju o którym nie dowiecie się z mediów.

Tak dobrej współczesnej architektury nie znajdziecie nigdzie w Polsce.

Nigdzie nie znajdziecie również tak otwartych, choć świadomych własnej tożsamości ludzi.

Śląskość, wbrew natrętnemu, wywodzącemu się z PRL nacjonalizmowi budzi się do życia wraz z coraz bardziej zielonymi i nowoczesnymi miastami tj. zaskakujące spójną nowoczesną i śmiałą architekturą Katowice.

Pamiętajmy, że nacjonalizm jest zaprzeczeniem otwartej i wielokultorowej Rzeczypospolitej.

Miuosh zapraszając do współpracy Zespół Śląsk i grono młodych, polskich artystów to istotny element nowej tożsamości, najgęściej zaludnionego regionu Polski. Wielomilionowej metropolii, które nie trąbi o swojej miejskości niczym konkurująca z białoruskim Mińskiem Warszawa.

Czy wiecie, że gdyby połączyć Kraków ze Śląskiem powstałaby największa aglomeracja miejska w Europie ? To proces, który realnie ma miejsce i zostanie dokonany w ciągu najbliższych dwóch dekad.

Płyta Pieśni Współczesne tworzy nowy rozdział w historii polskiej muzyki.

Choć autorem muzyki i słów do prawie wszystkich utworów pozostaje genialny Miuosh, czuć wyraźną inspirację kulturą regionu.

Zachwyca współpraca z artystami, którzy nie wywoływali we mnie dreszczy. Wszystko zmieniło się za sprawą Pieśni Współczesnych.

Wybitni Król, Bela Komoszyńska, Julia Pietrucha, genialny Jan Józef Orliński i największa z wielkich Kora w zestawieniu z Zespołem Śląsk stworzyli arcydzieło, które od lat nie ma sobie równych na polskim rynku.

To przełom na miarę pierwszych płyt SBB, Marka Bilińskiego, Brygady Kryzys czy Niemena.

Wybitne interpretacje każdego utworu powodują, że nie ma tu lepszych i słabszych momentów. Od początku do końca to płyta doskonała.

Każdy dźwięk poraża i nie pozwala myśleć o niczym innym. Każde wykonanie jest nowym etapem aktywności artystycznej poszczególnych wokalistów.

Dopełnienie całości to wydana już poza płytą Pieść Ostatnia. Usłyszymy tu głos Kory i dojmujące dźwięki, które hipnotyzują, nie dają myśleć o niczym innym, uzależniają...

Miuosh nie był moim ulubionym artystą. Podobnie jak Król, Julia Pietrucha czy Ralph Kaminski. Podobnie rzecz miała się z Organkiem, Kwiatem Jabłoni czy Igorem Herbutem.

Jedna płyta zmieniła wszystko. Nie jestem w stanie słuchać nowych dzieł Korteza czy Zalewskiego. Chcę bez przerwy konfrontować się z najlepszą płytą roku. Syntezą śląskości i współczesności. Łaknę Pieśni Współczesnych. Jestem od nich absolutnie uzależniony.

Delektujcie się teledyskami umieszczonymi poniżej. Wybitne Imperium zrealizowane w Wenecji, Wołanie, które nie pozwala zapomnieć o sobie czy niepokojące Doliny.

Niezwykle spójny projekt, zarówno muzycznie jak również w sferze wizualnej.

Płyta roku portalu trendu. Wybitna.